W jakiś sposób trafiłeś tu. Do grobowca. Chcesz to przeczytać? Zastanów się. Rozpacz wyziera z każdej strony, którą tu odsłonisz. Rozpacz i mrok. Co Cię tu sprowadza? Ciekawość? Dotyk tego co nieśmiertelne? Zapewne chcesz poznać świat, do którego prowadzi tylko jedna droga. Ale uważaj, bo tu nie ma powrotów. Wejście na tę drogę oznacza, że nigdy już Twój świat nie będzie taki jak dawniej. Więc zastanów się zanim wejdziesz dalej.
„To co zobaczył... Czerwone oczy z przekrwionymi białkami. Zęby wampira i twarz trupa. Zgniłego, rozkładającego się trupa. Z przegniłych ust spływała zielona ślina wprost na niego. Policzki wampira były pozbawione pewnych fragmentów. Zwisające mięso odsłoniło kość policzkową. A zapach rozkładu wdzierał się w nozdrza i palił oczy. Jego oddech był zgniły, a dłonie, które trzymały go teraz za gardło, nie miały już skóry, jedynie ślady zgniłego mięsa i kości. Zostały jedynie długie paznokcie. Wyglądało to jak z koszmarnego filmu.”
Więcej...
Wciąż tu jesteś. Gratuluje odwagi. Poznaj więc moich towarzyszy. Opowiedzieli mi historię jakiej nigdy nie słyszałam. O śmierci i nieśmiertelności, o pragnieniu krwi i namiętności. Choć minęło sporo lat od ich wizyty w moim domu, choć przestali mieć nade mną władzę, wciąż tu są. Wciąż żyją, chowając się w najczarniejszej nocy.
- „Zobacz, to wszystko jest moje. – mówił dalej – Czemu mam walczyć o coś co już należy do mnie? Świat boi się mnie i nie wierzy w moje istnienie. Jestem nienawiścią zrodzoną z rozpaczy i samotności. Sama mnie wezwałaś bym cię przemienił. Więc, powiedz mi moja droga córko, o co miałbym walczyć? Jestem tam, gdzie mnie potrzebują. Oddają swoje dzieci w ofierze przed ich śmiercią. Świat jest mój. Gdybym tylko chciał, jednym pociągnięciem mego miecza zarżnął bym go, ale on mnie kocha i nienawidzi. Pożąda i nie wierzy we mnie. Jestem potężniejszy od samego diabła, bo żyję wśród tego motłochu i karmię się jego krwią. Nawet nie muszę o nich zabiegać. Sami przychodzą do mnie błagając o śmierć.”
Więcej...
- „Zmieszaj się z motłochem a motłoch uwierzy, że jesteś jednym z nich i zapomni o twoim istnieniu, a wtedy pij jego krew póki nie poczujesz, że jego serce przestaje bić. Wtedy wypluj go, jak wypluwa się pestkę, by twoje drzewo wiecznego życia zakwitło nowym strumieniem ciepłej krwi. Pamiętaj o zasadach, by ostatnie uderzenie serca nie pociągnęło cię na drugą stronę, bo w piekle nawet szatan tobą gardzi.”
Więcej...